Leżała w ciszy i otaczającym ją mroku.
Słuchała każdego dochodzącego jej ucha dźwięku.
Skupiona, strała się zliczyć przeżyty czas.
Jednak czy można liczyć wieczność?
Jej włosy jak zawsze rozkosznie pachniały szamponem,
nie miała ulubionego zapachu, wystarczyła jej swieżość.
Unosiła się pochłaniając każdą odrobinę spokoju.